HOME | OFERTA & CENNIK | ARTYKUŁY | PORTFOLIO | KONTAKT

INFORMACJE !

ARTYKUŁY


Fujichrome Velvia

Pojedynek wzorców

Światło i barwa

Fujichrome Velvia ("Mój ulubiony film") (27 maja 2004)

Wiele osób powtarza mi, że cena, kontrast, niska czułość itd. Moja odpowiedź jest zawsze taka sama: ile zapłaciłeś za wyjazd, plener, wycieczkę? 1000zł? 2000zł? Więcej? A na tańszych filmach zaoszczędzisz 50 - 100zł. To się po prostu nie opłaca. Kontrast? Naucz się z nim walczyć. Są na to sposoby. Niska czułość? Weź statyw. Zyskasz na ostrości i kompozycji.


Fujichrome Velvia - subiektywnie

Co też ten film potrafi. Okazuje się, że wcale niemało.

Przede wszystkim jest bardzo drobnoziarnisty. Bardzo mile zaskakuje pojemność tonalna wywołanego diapozytywu: subiektywnie (obiektywnie pokazują to krzywe sensytometryczne) czerń jest mocno wysycona, światła są jasne, klarowne, przejścia w półtonach - delikatne, barwy zaś - soczyste, świecące, a nade wszystko doskonałe są fiolety, zielenie i brązy.

Najciekawszą jednak niezwykle przydatną cechą Velvii jest tolerancja na oświetlenie mieszane.
O ile wiele materiałów w takiej sytuacji daje obraz bardzo zażółcony, wręcz pomarańczowy, na Velvii jest on przyjemny, z ciepłą żółtą dominantą, pozwalający na odtworzenie kolorów.


Fujichrome Velvia - obiektywnie

Każda licząca się firma produkująca materiały fotograficzne publikuje tzw. informacje dla profesjonalistów.

Na początek wykres najważniejszy z punktu widzenia fotografującego, mający znaczenie największe, pozwalający kształtować obraz: wykres krzywych charakterystycznych.

Pokazuje go rysunek 1.
rys.1 Krzywe charakterystyczne FUJI Velvia


Zacznijmy od definicji czułości slajdów. Wyznaczamy punkt 1 charakterystyki. Znajduje się on o log[D] = 0,2 powyżej punktu gęstości minimalnej. Z tego punktu wykreślamy prostą styczną do charakterystyki i otrzymujemy punkt 2.

Punkt 3 określający czułość danego materiału leży dokładnie w połowie pomiędzy punktami 1 i 2 względem ekspozycji (log H). Ten to właśnie punkt charakterystyki pokaże nam prawidłowo skalibrowany światłomierz (mierząc światło odbite od 18% szarej karty lub światło padające przy równomiernym oświetleniu planu zdjęciowego).

To jest właśnie początek naszej drogi do prawidłowej interpretacji powyższego wykresu.

Korzystamy z tego, że log10(2) = 0,301.. 0,3. Wykreślenie skali względem idealnego naświetlenia jako Ekspozycja = 0 w lewo i prawo jako odpowiednio -EV i +EV daje nam użyteczną liniową skalę naświetleń w odniesieniu do punktów 1 i 2 charakterystyki.
Wartości +1EV odpowiada naświetlenie albo o 1 działkę (lub 2x czas) przysłony więcej.

Jak widać od -22/3EV do +22/3EV Fujichrome Velvia zachowuje się niemal liniowo.

Ale nas interesuje jeszcze zarówno dolne jak i górne zagięcie charakterystyki. To pozwoli nam poszerzyć skalę użytecznych naświetleń o około 1EV w górę i 1EV w dół.

Umiejętność wykorzystania tak szerokiej skali użytecznych naświetleń, bo bez mała 8EV (czyli kontrast 1:28 = 1:256) to naprawdę duża umiejętność.

Musimy jednak pamiętać, że końce tak poszerzonej skali nie są liniowe.

W normalnej praktyce zdjęciowej mamy przeważnie do czynienia ze zbyt dużą rozpiętością tonalną. Więcej niż 8EV na Velvię "nie wejdzie".

Jeżeli pomiary pokazują więcej, powinniśmy nad sceną bardzo poważnie się zastanowić.

Możemy spróbować zredukować rozpiętość tonalna przez użycie filtru polaryzacyjnego albo doświetlenie ciemniejszych partii obrazu lampą błyskową lub ekranem.
fot. Marek Madej


Takie właśnie zastosowanie filtru polaryzacyjnego to 90% jego użyteczności, o czym słowa nie ma w katalogach i podręcznikach. Możemy go jednak zastosować tam, gdzie to światło spolaryzowane istnieje - w plenerze. W warunkach studyjnych jest on prawie całkowicie bezużyteczny (poza projekcją przednią).

Tak więc filtr polaryzacyjny służy przeważnie do zmniejszenia jasności najjaśniejszych partii obrazu - partii nieba a lampa błyskowa lub ekran do rozjaśnienia najciemniejszych jego partii - doświetlania cieni. Oczywiście można stosować kombinację wszystkich tych środków.

Jeżeli na obrazie jest dużo jasnych elementów i przeważają nad ciemnymi lepiej jest zrezygnować z poprawnej reprodukcji elementów ciemnych i przesunąć naświetlenie w kierunku elementów jasnych. Analogicznie postępujemy mając w przewadze elementy ciemne.

Jeżeli jednak okaże się, że rozpiętość tonalna na planie zdjęciowym mieści się w podanym zakresie? To my tworzymy obraz i jego atmosferę. I to my musimy zdecydować w której części charakterystyki "umieścić" plan zdjęciowy.

Dobrze jest mieć ze sobą taki malutki wykres krzywych charakterystycznych z naniesioną skalą użytecznych naświetleń i gdy pamięć zawodzi, po prostu sięgnąć po niego. To polecam gorąco wszystkim.

To tyle na temat krzywych charakterystycznych. Posługując się krzywymi charakterystycznymi możemy świadomie kształtować ostateczny obraz. Teraz już Państwo wiecie dlaczego Fujichrome Velvia: 8EV (dokładnie 7,9) maks. skali naświetleń. Z tego 5,3EV liniowo.



Pozostałe wykresy mają charakter czysto informacyjny. Pozwalają nam dowiedzieć się co nieco o materiale, szczególnie przy jego wyborze, ale nie mają wpływu na codzienną praktykę fotograficzną.

Kiedyś pracowałem na Fujichrome 50D. Był to znakomity materiał, ale był. Nie jest obecnie produkowany. Zastąpiła go Velvia. I to zastąpiła godnie. Otóż Velvia rejestruje znacznie więcej barw - około 30% więcej niż Fujichrome 50D.

rys.2 Reprodukcja i głębia kolorów rys.3 Krzywa przenoszenia modulacji


Tyle właśnie można dowiedzieć się z rys. 2. Ma on charakter informacyjny i był publikowany przez Fuji w początkowym okresie sprzedaży Velvii.

Rys. 3 to rozwinięta postać danych podawanych w postaci rozdzielczości przy kontraście 1000:1 i 1,6:1, która wynosi dla Velvii odpowiednio 160 linii/mm i 80 linii/mm.

W przypadku rozdzielczości bierzemy pod uwagę wyłącznie ciemne linie, natomiast w przypadku krzywej przenoszenia modulacji cykle, tj. linie ciemne i jasne naprzemiennie. Dla wartości modulacji wynoszącej 30% częstotliwość przestrzenna (mierzona w cyklach/mm) odpowiada połowie rozdzielczości przy kontraście 1000:1.

Uczulenie spektralne (rys. 4) to sposób widzenia barw przez materiał fotograficzny, a raczej przez poszczególne jego warstwy; charakterystyka widmowa barwników (rys. 5) pokazuje nam przepuszczanie światła przez barwniki znajdujące się w poszczególnych warstwach wywołanego materiału.

rys.4 Uczulenie spektralne rys.5 Charakterystyka widmowa barwników


Znaczenie praktyczne tych wykresów jest niewielkie, przytoczyłem je dla zachowania kompletności opisu materiału. Jest jeszcze jeden parametr podawany przez producentów filmów, a mianowicie ziarnistość (diffuse RMS granularity value). Dla Velvii wynosi ona 9. Tylko nieliczne inne barwne materiały odwracalne mają ten parametr lepszy.

Wszystkie te parametry i wykresy, nie licząc wykresu krzywych charakterystycznych, mają dla fotografującego charakter informacyjny. Oprócz tych charakterystyk firmy podają jeszcze kilka wskazówek praktycznych. Dotyczą one filtracji w nietypowych sytuacjach i korekcji zjawiska Schwarzschilda. Dla materiału Fujichrome Velvia dane te przedstawiają tabele.



Fujichrome Velvia w praktyce

Dla zilustrowania powyższych rozważań przedstawię 3 zdjęcia, w tym jedno w ciągu naświetleń.

Pierwsze to zdjęcie plenerowe. Wykonane zostało w słoneczny, jesienny dzień. Rozpiętość tonalna przekraczała 8EV. Ale na zdjęciu tego nie widać. Dlaczego?

Zarówno najjaśniejsze, jak i najciemniejsze partie obrazu to niewielkie płaszczyzny i po prostu nie wpadają w oko.

Po drugie główne partie obrazu mieszczą się w liniowym odcinku charakterystyki.

Wreszcie bardzo jasne i bardzo ciemne partie obrazu znajdują się na zagięciach charakterystyki.

Jak to uzyskałem?

Pierwszą czynnością, poza ustawieniem aparatu na statywie, było dokonanie pomiaru światła padającego.

Wyznaczył on pierwotne parametry ekspozycji (obecnie nie używam pomiaru światła padającego - niesie on ze sobą zbyt mało użytecznej informacji).
fot. 1. Zagórze Śląskie, jezioro Lubachów. Światło zastane. Rozpiętość tonalna 9,3EV. Linhof Technika 4x5'', Fujichrome Velvia 4x5'', Xenar 4,5/150, f=22, 2s, statyw Slik SL67, pomiar Minolta Autometer IVF + nasadka 5°.


Następnie skorzystałem z pomiarów punktowych (nasadka 5° - w chwili obecnej używam wyłącznie pomiaru 1°). Z ich pomocą ustaliłem najjaśniejsze i najciemniejsze partie obrazu.

Ponieważ cienie wychodziły poza użyteczną skalę naświetleń, poszukałem w obrazie dużych płaszczyzn, zarówno jasnych jak i ciemnych, takich, które mieściły się w zakresie 7EV; wymagało to przesunięcia parametrów ekspozycji o +2/3EV.

Skąd to przesunięcie? Większość partii obrazu jest ciemna. One też ważą na zdjęciu i nie można pozwolić, by były smolisto czarne. Muszą mieć szczegóły.

Pozostał jeszcze dobór przysłony w celu uzyskania wymaganej głębi ostrości i czasu, przeważnie wtedy długiego - uwaga na zjawisko Schwarzschilda. Ponieważ czas wyniósł 2 sekundy, trzeba było dodać jeszcze +1/3EV na korekcję efektu Schwarzschilda.

Powiększone fragmenty diapozytywu pokazują reprodukcję szczegółów na zagięciu charakterystyki. Są one jednocześnie przykładem rozdzielczości materiału, Zostały zeskanowane przy rozdzielczości 3000 dpi (odpowiada to 118 liniom/mm).

fot. 1a. Fragment zdjęcia 1 poza użyteczną skalą naświetleń na dolnym odcinku charakterystyki – w światłach. Po-za skalę wycho-dzą zaledwie małe fragmenty zdjęcia. fot. 1b. Fragment zdjęcia 1 na liniowym odcinku charakterystyki. Szczegóły zarówno w światłach jak i w cieniach są dobrze rozróżnialne. fot. 1c. Fragment zdjęcia 1 na górnym odicnku charakterystyki - w cieniach. Poza skalę wychodzą już większe fragmenty - szczególnie zacienione fragmenty pni i gałęzi drzew.



Drugie zdjęcie zostało wykonane w warunkach studyjnych. Do oświetlenia użyłem studia błyskowego i punktowej żarówki halo-genowej dla uzyskania ciepłego tonu drewnianej rzeźby, znajdującej się w tle i ciepłego świecenia szkła słoi.

fot. 2. Martwa natura. Studio błyskowe + halogen punktowo. Rozpiętość tonalna 4,9EV. Linhof Technika 4x5'', rollkaseta 6x9cm, Fujichrome Velvia 120, Xenar 4,5/150, seria naświetleń f=16, f=22, f=32, 8s, statyw Slik SL67, , pomiar Minolta Autometer IVF + nasadka 5°.


Rozpiętość tonalna mieściła się całkowicie w 5EV. Ale wykonanie ciągu naświetleń pokazuje, że warto w takiej sytuacji poświęcić więcej materiału.

fot. 2a. Fragment obrazu 2 wykonanego przy przysłonie 16. Płaskorzeźba znaj-duje się na liniowym odcinku charakterystyki. Światło na parapecie okna jest umiejscowione na dolnym zagięciu – zmniejszona rozróżnialność szczegółów. fot. 2b. Fragment obrazu 2 wykonanego przy przysłonie 22. Płaskorzeźba i światło na parapecie okna znajduje się na liniowym odcinku charakterystyki. Szczegóły są dobrze rozróżnialne w obu obszarach. fot. 2c. Fragment obrazu 2 wykonanego przy przysłonie 32. Płaskorzeźba znajduje się na górnym zagięciu charakterystyki, co objawia się zmniejszoną rozróżnialnością szczegółów. Światło na parapecie oknie poza zwiększoną gęstością w po-równaniu z fragmentem 2b nie różni się niczym.



Subiektywnie najlepsze jest zdjęcie najciemniejsze. Półmrok starej kuchni wychodzi lepiej, gdy umieścimy go na górnym zagięciu charakterystyki.

Wreszcie zdjęcie trzecie. Pokazuje jak pracuje Velvia w oświetleniu mieszanym: światło dzienne padające z okna, dyskretne światło halogenowe i światło świec. Nie użyłem żadnego filtru.

fot. 3. Bazylika św. Andrzeja w Patras, Peloponez, Grecja. Światło zastane. Rozpiętość tonalna 10,8EV. Mamiya M645 1000S, Fujichrome Velvia 120, Sekor C 2,8/55, f=22, 4s, statyw Manfrotto 190 + głowica 141RC, pomiar Minolta Autometer IVF + nasadka 5°.


Wynik jest niezwykle interesujący i pokazuje, że warto było poświęcić trochę czasu na pobawienie się z tą sceną. Rozpiętość tonalna wynosiła 10,8EV. Sposób postępowania pozostawiam do rozgryzienia czytelnikom.

Ocena końcowa.

Według źródeł zagranicznych Fujichrome Velvia jest oceniana na 68,5 w skali 100 punktów. Może to i trochę mało. Są przecież materiały o wyższej punktacji...

Fujichrome Velvia trochę ,,przegina'' z kolorami - subiektywnie w dobrą stronę. Do fotografii krajobrazu, martwej natury, tkanin, mody i fotografii katalogowej uważam, że nie ma lepszego materiału.

Kolorystyka, nawet jeżeli nie całkowicie odpowiada sytuacji rzeczywistej, jest przyjemna (właśnie odwzorowanie barw jest powodem tak niskiej oceny materiału). Każdy, kto próbował dobrze oddać bardzo ciemne fiolety, brązy i zielenie potwierdzi, że na innych materiałach nie wychodzi to najlepiej. A na Velvii tak.

Duża pojemność tonalna oraz niezwykle drobne ziarno pozwala uzyskiwać diapozytywy o bardzo dużej liczbie drobnych szczegółów.

Doskonała praca w oświetleniu mieszanym daje komfort nie myślenia o temperaturze barwowej - diapozytyw wykonany w każdych nieomal warunkach ogląda się przyjemnie i nawet znaczne niezrównoważenie barw jest odbierane dobrze (perfekcjonistom polecam tabelę[2] i filtry).

Oto dlaczego materiał FUJICHROME Velvia oceniam najwyżej. Nie podam żadnej punktacji. Niech zdjęcia same mówią za siebie. Jeszcze parę słów o tym, w co warto zainwestować: statyw (bardzo dobry), światłomierz zewnętrzny (bardzo dobry z możliwością pomiaru 5°-7,5°, a najlepiej 1° i odczytem co 0,1EV) i dużo (bardzo dużo) cierpliwości i wiedzy, czego wszystkim życzę.

Marek Madej 1998, 2003

Artykuł na stronie jest skróconą wersją artykułu "Mój ulubiony film" dostępnego tutaj (2 331 kB) w formacie *.pdf. 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek wykorzystywanie (kopiowanie, rozpowszechnianie, odsprzedaż, wymiana, wypożyczanie, odtwarzanie publiczne, przetwarzanie cyfrowe lub analogowe), w części lub w całości, prezentowanych na tej stronie materiałów bez pisemnej zgody autora jest niedozwolone.


O autorze:

Marek Madej jest najwyższej klasy profesjonalistą zajmującym się od ponad 20 lat wieloma aspektami fotografii. Fotografuje niemal na wszystkich rodzajach formatów poczynając od małego obrazka, przez średni format i kończąc na fotografii wielkoformatowej. Specjalizuje się przede wszystkim w:

 
- indywidualnych szkoleniach w zakresie ekspozycji, oświetlenia i pomiaru światła oraz technologii wywoływania filmów
- trudnych pracach fotograficznych, tam, gdzie zleceniodawca jest świadomy celu jaki chce osiągnąć a stopień zaawansowania warsztatu przekracza zakres powszechnie dostępnych usług
- badaniach oraz publikacjach obejmujących analizę materiałów oraz warsztatu fotograficznego
- profesjonalnym wywoływaniu diapozytywów Fujichrome uzyskując rezultaty nieosiągalne dla innych laboratoriów przede wszystkim w zakresie gęstości i nasycenia barw jak też kultury obcowania z materiałem


Zalecane przez Marka czułości poszczególnych materiałów Fujichrome:

 - Astia - 125 ASA
 - Provia 100F - 160 ASA
 - Provia 400F - 400 ASA
 - Sensia 100 - 125 ASA
 - Sensia 400 - 400 ASA
 - Velvia 50 - 50 ASA
 - Velvia 100F - 125 ASA

Aby wywołać slajdy u Marka Madeja, skontaktuj się bezpośrednio z Markiem przez e-mail .



Coolscan Warszawa 2006